Dzieci Rodzicielstwo

Czas wakacji

Zaczął się najfajniejszy czas w roku. W naszym przypadku dwa miesiące wakacji to zupełnie inny czas niż codzienność. To taki moment kiedy naciskamy przycisk STOP i zwalniamy. Duża w tym zasługa mojej pracy i przerwy wakacyjnej którą zawsze mam.

Tuż po zakończeniu roku szkolnego zaczynamy spokojniejszy czas kiedy nigdzie się nie spieszymy. Śpimy dłużej chodzimy spać późno. Pomimo, że nie wyjeżdżamy na nadmorskie plaże ani na zagraniczne wycieczki i po prostu spędzamy czas w mieście lub w moim rodzinnym małym miasteczku, staram się zawsze aby te wakacje minęły pod znakiem czegoś wyjątkowego. Jestem przekonana, że warto ten czas wakacyjny jakoś dodatkowo podkreślić, wzmocnić jego odmienność, pozwolić na to, co na co dzień z jakiegoś powodu jest niedozwolone. Warto rozejrzeć się za drobnostkami, które niewielkim kosztem mogą wzmocnić radość i beztroskę czasu, który służyć ma odpoczynkowi regeneracji i zabawie. Cała moja idea wykorzystania tych dwóch miesięcy to swoboda ich i moja, radość mamy w pakiecie. Takie wakacje to również wspaniały czas dla mnie pełen szaleństw z dziećmi i jak dziecko.

Bose stopy, nie ograniczam, nie przerażają mnie w tym wypadku czarne stopy wieczorem, nie zastanawiam się czy po betonie powinno się chodzić boso czy tylko po trawie. Chce iść po mieście na boso, idzie, chce jechać rowerem na boso, jedzie. Trawa, kamienie, błoto, kałuże nie przeszkadza mi żadne z nich. To jedyne takie miesiące kiedy może sobie na boso pobiegać bo temperatura na to pozwala. Gdzieś tam zawsze słyszę, że jest ryzyko, wbije sobie coś w stopę. Może mamy szczęście a może wcale o to nie tak łatwo bo jak do tej pory nie mamy żadnej takiej sytuacji za sobą. Młodszy w tym roku dołączył do klubu bosych brudnych stóp 🙂

Zmywalne tatuaże ozdoba która pozwala poczuć swobodę. Wiadomo że przedszkole a tym bardziej szkoła wymuszają pewne zasady ubioru i wyglądu. I tak jak na co dzień ciężko byłoby chodzić w kolorowych tatuażach na całych nogach czy rękach tak wakacyjne miesiące to jest ten moment kiedy nie przeszkadzają mi ulubione tatuaże za 50 groszy nawet na policzku czy brzuchu. Taka radość.

Wakacyjna fryzura temat który pojawia się nawet w ogólnodostępnej kolorowej prasie. Słońce kolory i woda a do tego coś wyjątkowego na głowie. My postawiłyśmy na warkoczyki. I to nie takie kupione dopięte czy doklejone do włosów ale naturalnie splecione z włosów, plus kolorowe pasemka nici. Trochę pracy i mojego zaangażowania przekłada się na uśmiech na twarzy. Dzięki temu Jula ma dużo koloru na swojej głowie ale niesamowicie współgra to z tą swobodą która ma w spędzaniu czasu.

Kolorowe paznokcie choć to powód niejednej afery i dyskusji. Temat kontrowersyjny ostatnio niczym przekłuwanie uszu dzieciom. I tak jak przekłuwanie uszu to trwałe naruszenia bariery skóry tak malowanie paznokci jest jedynie chwilową zmianą.  Pozwalam, maluję paznokcie nawet każdy na inny kolor jeśli takie jest życzenie mojej córki. Zdaje sobie sprawę, że taki manicure nie przejdzie w szkole i w większości przedszkoli również nie. Wyznaję zasadę, że takie szaleństwa w wieku kilku lat dziewczynka może sobie pozwolić sporadycznie, zresztą co to byłaby za atrakcja jeśli mogłaby robić to bez ograniczeń za każdym razem kiedy zechce. Dzięki temu, że malujemy jej paznokcie sporadycznie nadal jest to dla niej coś wyjątkowego zarezerwowanego na wolne dni. Dlatego w wakacje bez problemu dostaje moją zgodę i szalejemy z kolorami na paznokciach

Lody to tak zwyczajne, w końcu prawie wszyscy w gorące dni lata zajadacie się nimi ze smakiem i nic dziwnego w tym nie widzicie. A jednak staram się jak najczęściej ulegać kiedy Ona ma na lody ochotę.
Lody przed śniadaniem czemu nie, porcja od której o mało nie pęknie albo wyjadane przed północą prosto z zamrażalnika wielkimi łyżkami 🙂 Bez przegięć oczywiście bo wakacje nie wakacje o zdrowie trzeba dbać ale pojedyncze lodowe szaleństwa są u nas dozwolone 🙂

Woda i nie mam tu na myśli typowych kąpieli w basenie czy wyjazdu na plaże. To jest jakże oczywiste. Ale pozwólmy wykorzystać dzieciakom wodę w inny sposób, bieganie po kałużach albo wskakiwanie do nich z rozpędu tak, żeby ochlapać się po czubek głowy. Ulewny deszcz przed którym nie uciekamy a w którym tańczymy czy babranie się w błotnistej kałuży. Pozwólmy im sięgnąć po ogrodowego węża czy wiadro pełne wody a pewnego wakacyjnego dnia zorganizujmy bitwę na balony z wodą. Każdy pomysł jest dobry ważna jest zgoda na przemoczenie.

Wyjątkowe chwile łapmy je i kolekcjonujmy, zaplanowane albo spontaniczne, ważne żeby były to wyjątkowe wydarzenia zapadające w pamięć. Nasze zeszłoroczne wakacje były wyjątkowe nie dlatego, że wyjechaliśmy w jakieś egzotyczne miejsce. Nasze wakacje były wyjątkowe ponieważ pozwoliliśmy sobie na proste szaleństwa, które dawały radość wszystkim. Do tego nie trzeba mieć oszczędności ani rezerwacji w biurze podróży. Nasze najlepsze zeszłoroczne chwile to nocne kąpiele w basenie połączone z grilowaniem i wrzucaniem się do basenu w ubraniu, podglądanie spadających gwiazd na pustej wielkiej ciemnej łące, łowienie ryb czy deszczowa wyprawa na szlaku. Tu liczy się pomysł i łapanie chwili a w głowach naszych dzieci pozostaną wspaniałe wspomnienia.

DSC_0107 DSC_0191DSC_0164

 

 

 

Related Posts

No Comments

Leave a Reply

Close