Dzieci przemyślenia Rodzicielstwo

Ona

Ona
Kiedy pojawiła się na świecie niespełna 6 lat temu nie wiedziałam jak wiele w moim życiu przewróci. Wiedziałam, że kocham ją najbardziej na świecie ale nie wiedziałam, że z moją własną córką połączy nas tak wyjątkowa więź,

nie tylko matki i córki. Gdzieś po drodze zrodziła się między nami przyjaźń..
dziwne ? .. przyjaźń z córką?
Stałyśmy się towarzyszkami które wszędzie idą razem a większość sytuacji w życiu codziennym przeżywamy będąc po prostu we dwie. Pokochałam nasze wspólne wyjazdy i konieczne wyjścia. Teraz nawet kiedy nie muszę korzystam i zabieram ją ze sobą.. Lubię to po prostu kiedy Ona jest obok dziwnie jest kiedy Jej nie ma

Zbudowałyśmy kawałek swojego świata gdzieś pośród życia codziennego.. te chwile rozmów, próby zrozumienia..nasz świat w którym jesteśmy tylko my.  Kiedy myślę o Niej czuję, że to największy mój skarb, najważniejsza istota dla której oddałabym i zrobiła wszystko. Największa niepewność czy potrafię zapewnić Jej to czego potrzebuje. Największe marzenie to dać Jej spokój, niekończącą się miłość i bliskość

To dla Niej staram się każdego dnia od nowa tworzyć dom rodzinę, wypełnić bezpieczeństwem każdy zakątek mieszkania. Każde Jej łza, smutek niesamowicie boli a każda moja odmowa spełnienia Jej (w tym momencie największego) pragnienia  jest trudna i pozostawia smutek we mnie, nawet jeśli to dla Jej dobra – bo nikt przecież nie może mieć wszystkiego tu zaraz i od razu.

Wypełnia mnie niesamowite uczucie, kocham ją najbardziej na świecie a każdy dzień nasz razem jest wyjątkowy tylko dlatego że jest. Za każdym razem, kiedy patrzę na nią jestem pewna, że jest najwspanialszym co mogło mi się przytrafić, że więź która nas łączy jest bezcenna Jej miłość, mądrość, dobre serduszko to dostałam za darmo bo Ona taka właśnie jest.
Jestem mamą cudownego Człowieka.

Boję się tylko czy potrafię ocalić to wszystko w przyszłości, kiedy wkroczy w nasz świat nowy członek rodziny. Bo już nie będziemy tylko we dwie. Choć plan mam walczyć o ten tylko nasz czas i w miarę możliwości zapewnić Jej chwilę tylko z mamą tak jak było wcześniej..

I w tym oczekiwaniu na brata/syna najbardziej boję się by Ona nie poczuła, że skończył się Jej czas, że ktoś ją odrzucił nawet jeśli chodzi tylko o brak czasu. Tak rozegrać tą nową rzeczywistość by nasz kawałek świata ocalić pomimo że dookoła zmieni się tak wiele…

Related Posts

2 komentarze

  • Reply
    małgorzata stryjecka
    14 sierpnia 2014 at 06:54

    bardzo to jest trudne ! ciężko wytłumaczyć ze mama musi to czy tamto , Ja ustaliłam z Aurelia ze mamy w ciągu dnia godzinę tylko dla siebie i kiedy mala zaśnie o `17 , mamy ta godzinkę choć czasem bardzo trudno 🙂 powodzenia

  • Leave a Reply

    Close