Dzieci Lifestyle

Tornister pierwszoklasisty

 

Połowa wakacji, a my od września zaczynamy szkołę podstawową. Mojej córce szkoła kojarzy się jeszcze z nieznanym ciekawym pełnym przygód miejscem. Wyobrażenia i podekscytowanie wygrywają i sprawiają że choć wakacje fajne to szkoła kusi atrakcyjnością. Chciałoby się mieć pewność, że ta szkoła faktycznie nie zabije ciekawości i indywidualizmu mojego dziecka. Nie wtłoczy jej w żadne sztywne ramy czy nie przypnie łatki niegrzecznego dziecka. Na ten moment mam jeden plan, nie patrzeć na oceny i porównanie w stosunku do innych. Będę ją wspierać w tym jaka jest nawet jeśli będzie to niewychowawcze w ocenie innych. Tyle, że nasza edukacja jest na poziomie jakim jest, więc niepewności jest przeogromna.

Z pójściem do szkoły wiąże się mnóstwo dylematów. Od samego początku, najpierw wybór szkoły później wybór wyprawki. Jednym z pierwszych punktów który przychodzi do głowy jest tornister.
W naszym kraju przyjęło się, że idealnym tornistrem na pierwsze lata jest sztywna duża skrzynka, Zamiast decydować się na jak najmniejszy poręczny i wygodny wielu rodziców wybiera wielkie często większe niż uczeń tornistry pierwszoklasisty.
Kwestia usztywnianych pleców, regulowanych wyścielanych szelek jest bezdyskusyjna ale co dalej?
Tornister powinien mieścić się pomiędzy ramionami a pasem dziecka, tylko wtedy dziecko może skompensować ciężar plecaka miednicą utrzymując prawidłową postawę.
Jeśli plecak sięga niżej tzn że jest za duży a jego waga wymusza nienaturalną pochyloną w przód, szkodliwą dla kręgosłupa postawę  dziecka.
Drugi równie ważny punkt to waga. I tu zasada prosta im lżejszy tym lepiej.
A czym kierować się dalej?
Tornister ucznia może przypominać te popularne u nas  modele ale może też wzorem nawiązywać do szkolnej teczki. Tyle, że kupno takiej w naszych warunkach to naprawdę trudna sztuka i wiąże się z wysoką ceną. Dziwnie zaakceptować, że wybór kończy się zanim się jeszcze zacznie ewentualnie tam gdzie zaczyna się kwestia finansowa. Tym bardziej, że tornister typu teczka przez wiele lat był wymagany w naszych szkołach, był też najpopularniejszy i zapewnia podobno lepsze rozłożenie ciężaru książek w stosunku do ciała dziecka.

Zostaje estetyka.. i tu zaczyna się problem. Z jednej strony rozumiem, że producenci odpowiadają na potrzeby rynku a z drugiej jednak coraz popularniejszy skandynawski styl i wkradająca się w nasze życie minimalizm powinny dać do myślenia również producentom tornistrów.
Zaczynamy więc poszukiwania i tu ykhm…
no jest słabo nie ma co liczyć że wejdziesz do większego sklepu wyposażonego w plecaki i znajdziesz wybór czegoś nie przejaskrawionego.
Szansa jest w internecie ale na polskich stronach trzeba naprawdę poszukać głęboko..

W kwestii estetyki pozostaje jeszcze jeden ważny punkt, dziecko. Tornister ma być dla dziecka to jemu ma się on podobać i to ono ma z nim chętnie chodzić.
Trzeba znaleźć kompromis między naszym poczuciem estetyki a tym co zapiera dech w piersiach naszego ucznia. Dodatkowo warto pamiętać, też o tym że nawet jeśli uda nam się wybrać wyjątkowo estetyczny wzór to w zderzeniu z wyborem kolegów z klasy już po rozpoczęciu roku szkolnego dziecko może przestać akceptować to na co zgodziło się wcześniej. Najczęściej na pierwszym miejscu będą ulubieńcy z filmów animowanych i tu zaczyna się zgrzyt. Moim rozwiązaniem była umowa zawarta z córką, w której ustaliłyśmy, że plecak wybieramy w miarę neutralny bez bohaterów bajek, natomiast pozostała część wyprawki może być w całości opakowana motywem ukochanej Krainy Lodu. Wydaje mi się to bardzo rozsądne jako, że łatwiej wymienić kredki czy piórnik na nową miłość niż plecak, który jednak jest sporym wydatkiem. Z czasem okazało się, że Jula sama zdecydowała że woli zabawkę z Krainy Lodu a przybory szkolne wybierze sobie inne.

Jeune premier

Genialne tornistry  belgijskiej marki  Jeune premier
to właśnie jeden z tych tornistrów najbardziej na świecie spodobał się
Juliannie. Wszystkie wykonane z najlepszej jakości materiałów z dużą
dbałością o szczegóły. Niebanalne wzory i kolory które nie biją po
oczach są kontrpropozycją dla popularnych kolorowych akcesoriów dla
dzieci.

Inspiracje ze świata, wyjątkiem jest nr.2  który możemy kupić na polskiej stronie nawet w rozsądnej cenie.

1 2 3 45 6 7

Tornistry dostępne w polskich sklepach internetowych..

1 2 3 4 5,

I typowe na naszym rynku tornistry

1 2, 3 45 6 78

Co wybierzemy my? Nie mam pojęcia z jednej strony Jula chciałaby plecak teczkę i bardzo jej się podobają z drugiej zakup takiej to dość spory koszt a wśród ogólnodostępnych plecaków upodobała sobie „Porządny Tornister” wzór kocham taniec dostępny w Rossmanie a zaprojektowany jak w zeszłym roku przy współpracy z Endo.
Jako, że zeszłoroczny tornister Rossmana i Endo ma pozytywne opinie wśród tych, którzy się zdecydowali, a same grafiki Endo zawsze pozytywnie przyciągały moją uwagę, być może zaopatrzymy się w ten a zaoszczędzone w ten sposób pieniądze wydamy na wymarzoną Elsę.

 

Related Posts

2 komentarze

  • Reply
    lavinka
    3 sierpnia 2015 at 12:34

    Ja chyba sama uszyję tornister dziecku. Jak widze gotowce, włos mi się jeży. Jak ładny, to waży kilogram, jak lekki, to z byle materiału i nie przetrwa roku. Z drugiej strony moje dziecko ma tak silną osobowość, że jak sobie samo wybierze tornister czy torebkę, to nie ma zmiłuj. Więc raczej będę próbowała wybrać coś funkcjonalnego lub uszyć na wzór z lepszego materiału (np. z workowego lnu i naszyć aplikacje) niż celować w swoje typy.

  • Reply
    Ewelina Rzepka
    22 sierpnia 2015 at 11:44

    Witaj
    Moja córka też od września idzie do 1 klasy i wybraliśmy ten tornister z Rossmana. Dokładnie ten sam o którym tu mowa. Baletnice. Córce się podobał, cena była bardzo fajna moim zdaniem. Myślę, że będziemy zadowoleni 🙂
    Pozdrawiam
    Ewelina

  • Leave a Reply

    Close