karmienie persią Rodzicielstwo

Karmię, #karmię swobodnie

O tym że chcę karmić piersią wiedziałam już długo przed terminem porodu nr2.
Więcej wiedziałam o tym na długo zanim w drugą ciąże zaszłam
Moim głównym celem było zdobycie rzetelnych informacji. Wiedzy dzięki której nie będę już tą naiwną młodą mamą która da się wrobić w dokarmianie alergie odstawiane i inne hasła typu słabe mleko.
Wcale nie było specjalnie łatwo. To ile razy miałam kryzys  psychiczny i ile razy wysyłałam męża po mleko do apteki niech będzie tajemnicą. Zawsze wtedy siadałam i czytałam bloga Hafija.pl i okazywało się że to co przeżywam jest normalne zdarza się i wcale nie oznacza końca karmienia a mąż zawsze miał jakieś ważne powody i wracał bez mleka.
Wstawał nowy dzień ja karmiłam dalej wdzięczna że jednak tego mleka nie przyniósł..

Na początku karmienia dostałam trochę po głowie wydawało mi się że ja taka mądra jestem że nic mnie nie złamie bo przecież to już drugie dziecko. Sami wiecie doświadczona matka, dwójka dzieci, taka to już wszystko wie 🙂
a tu,
karmienie co godzinę, dwójka dzieci w domu i co dalej..

Drugi raz dostałam po głowie kiedy zaczęłam wychodzić z domu z synem.. doświadczenie mówiło mi NO PROBLEM z Julą szłam po prostu przed siebie. Syn mówił chcę jeść co godzinę czyli karm mnie mamo nie ważne gdzie jesteś..
I wtedy powstał TEN wpis bo okazało się że jestem właśnie taką mamą.
Z każdej strony docierały do mnie informacje o wyproszonych mamach o karmieniu obrzydliwym cycem i gdzieś powoli w tej mojej głowie zaczęły drążyć dziurę,  przekonanie żeby publicznie nie karmić..

Zaczęłam wszystko cholernie planować. Wychodzę z domu tylko po nakarmieniu i śmigam jak najszybciej do przedszkola tak żeby w godzinę wrócić do domu na następne karmienie..
Żadne zakupy dłuższe spacery a jeśli już to tylko jak najbliżej domu
to było koszmarne..
Pewnego dnia nie zdążyłam w godzinę wrócić i szczerze to miałam totalnie dość tego całego biegania..
a kiedy Alek uderzył w płacz z głodu po prostu go nakarmiłam..
Nie przeszkodził mi nawet brak lawki
Tego dnia poczułam że mam to gdzieś, nie będę podporzadkowywać mojego życia innym, tym bardziej że zupełnie nic złego nie robię
Zaczęłam wychodzić do ludzi zaczęłam karmić spokojnie bez stresu i jeśli trzeba było to co kawałek zatrzymywałam się bo On jeszcze jednak się nie najadł.
Odetchnęłam polubiłam karmienie od nowa. Nie był to już stres a  przyjemny moment.
Okazało się, że dziecko sto razy mądrzejsze jest ode mnie i nie pozwala na wtłoczenie się w ramy stworzone przez kogoś..
no właśnie przez kogo?
Nauczył mnie swobody karmienia..
nie nachalnego z tym osławionym „mlecznym cycem” na wierzchu którego tak naprawdę to chyba nikt jeszcze nie widział..
ale tak po prostu kiedy potrzeba..
Dzisiaj kiedy karmię go na ławce w parku delektuję się tą chwilą, nie rozglądam się nerwowo za schowaną ławeczką kiedy zauważam pierwsze oznaki głodu nie czekam z niecierpliwością na moment rozszerzania diety kiedy to będę mogła dać mu coś zamiast piersi żeby tylko dojechał do domu.
Tak po prostu karmię go z przyjemnością a kiedy ktoś patrzy zwyczajnie się uśmiecham

Karmienie piersią z naturalnego na pewien czas  stało się reliktem z trzeciego świata wypartym przez sztucznie stworzony przez człowieka pokarm, który rzekomo miał być lepszy od tego z piersi..
Gdzieś po drodze pojawili się ludzie skłaniający się ku temu co naturalne i zaczęto badać mleko matki. Okrężną drogą wracamy do początku, z niedowierzaniem patrząc na wyniki badań które jasno mówią, że to co naturalne jest najlepsze, idealne i ma wiele zdrowotnych właściwości
Nie we wszystkim my ludzie możemy poprawić czy przebić naturę.
A jednak zostaje ludzkie przekonanie o obrzydliwości aktu karmienia
Brak akceptacji przez tak dużą część społeczeństwa..
Karmienie piersią powinno stać się modne a jeśli nie modne to na pewno normalne.. ot zwykły widok bez analiz wypada nie wypada, kobieta po prostu karmi..
I jest tylko jeden sposób by tak się stało,
po prostu karmić.
Jeśli wiesz i wierzysz że dajesz dziecku to co najlepsze to karm.
Niech inni widzą bo jeśli nie będą widzieć to nadal będzie to temat o którym wymyślane są setki nieprawdopodobnych historii.
Trzeba karmienie oswoić pokazać że nikt nie wywala całej piersi, że nie narzuca widoku innym ale nie chowa się również w krzaki
Ludzie na ulicy rodzina znajomi niech widzą jak karmimy

Jest jeszcze moja córka
Od samego początku obserwuje karmienie swojego brata, stało się to dla niej tak naturalne że dziwi się kiedy widzi jak mama karmi butelka..
Na początku nie mogła uwierzyć że tak można karmić z piersi. W telewizji widziała że dzieci jedzą z butelki a jej brat butelkę od początku miał gdzieś. Potem przyjęła to wszystko bez zbędnych pytań. Jest mleko więc dziecko sobie je
Moja córka karmi piersią swoje lalki wyrzuciła wszystkie zabawki butelki, nosi też swoje lalki w chuście.
I przekonuje mnie każdego dnia że wszystko czego doświadczy teraz kiedyś będzie ważnym doświadczeniem.
Czy będzie karmić swoje dzieci?
Nie mam pojęcia
Wiem jednak że mogę jej na swoim przykładzie pokazać że ciało kobiety ma w sobie ukrytą siłę i super moc..
A ona jest kobietą
A jeśli nasze starsze dzieci będą widzieć że karmienie jest normalne może kiedyś nie będą miały tego dziwnego dylematu, wypada nie wypada…

 

 

 

Related Posts

12 komentarzy

  • Reply
    . MartynaG.pl
    21 maja 2015 at 09:45

    Rozczuliły mnie te zdjęcia… mówią wszystko!

    • Reply
      mój mały świat
      4 lipca 2015 at 08:12

      Wierzę że moja córka będzie miała obraz karmienia dziecka naturalnie kiedyś przed oczami, choć świat dookoła atakuje ją czym innym i musimy dużo o tym rozmawiać. Ona jest kobietą a ja postaram się pomóc Jej odkryć siłę którą ma ukrytą w sobie. Dziękuje Ci za Twoje słowa

  • Reply
    lavinka
    23 maja 2015 at 18:17

    Napatrzyłam się na karmienie piersią mego młodszego brata i wcale mnie to w dorosłym życiu nie zachwycało, więc różnie bywa. A potem wyszło, że moje ciało nie nadaje się do produkcji mleka, co odkryłam dopiero w szpitalu, kiedy okazało się, że moje dziecko jest skrajnie odwodnione. Trzy dni leżała pod kroplówką, tak ją załatwiłam. Hafija to ekosreko, warto uważać na to co pisze, bo czasem pisze bzdury. BTW nie wiem czy wiesz, w krajach trzeciego świata karmienie piersią wcale nie jest takie popularne. Pierwsze pół roku karmi 30-50% kobiet, chyba tylko w Peru czy Erytrei ok.70, ale potem oczywiście te liczby drastycznie spadają. Dietę też dzieciom rozszerza się dość wcześnie, najczęściej kozim mlekiem zmieszanym z mąką czy kaszą (czy co tam akurat jest do jedzenia). Trzeci świat ma w nosie zalecenia WHO i dobrze na tym wychodzi. 😉

    • Reply
      mój mały świat
      4 lipca 2015 at 07:57

      Ja wierzę że moja córka wychowana w duchu zgodnym z tym co naturalne będzie wiedziała że zawsze najpierw warto zaufać swojemu ciału swojemu dziecku a dopiero później ewentualnie poszukać pomocy w medycynie. Wiem że są sytuacje kiedy karmienie piersią nie jest możliwe być może u Ciebie to właśnie ten przypadek ale wiem że znacznie znacznie częściej karmienie piersią jest zastępowanie MM przez głupotę niewiedzę czy brak chęci pomocy a zagubiona mama wierzy w sowa tych którzy powinni znać się na temacie.. Hafija to wiedza rzetelna poparta badaniami i informacjami do tego zawsze gotowa dać wsparcie.

  • Reply
    Monika Grudzińska
    26 maja 2015 at 07:47

    Cudowne zdjęcia, a ja myślę tylko o tym, żeby dać radę, żeby tym razem się udało, mam tak wielką nadzieję, że będę mądrzejsza.

    • Reply
      mój mały świat
      4 lipca 2015 at 07:52

      Potrzeba dużo samozaparcia i informacji, przydaje się też wsparcie bliskich lub choćby akceptacja bo nic tak nie dobija człowieka jak słowa bliskiej osoby.. trzymam kciuki i wierze że dasz radę 🙂

  • Reply
    kaslava pl
    2 czerwca 2015 at 11:01

    Zdjęcia piękne, aż zatrzymałam się przy nich na dłużej. 🙂
    Trochę powspominałam jak to było u mnie i zatęskniłam za karmieniem piersią. 🙂
    Również na początku miałam stresa związanego z karmieniem Młodego w miejscach publicznych… na szczęście później zmądrzałam.. tak jak Ty. 🙂

    • Reply
      mój mały świat
      4 lipca 2015 at 07:50

      Dziękuje, problem z publicznym karmieniem rodzi się w głowie jeśli ciągle słyszy się hasła o wywalaniu cycka i wypraszaniu z restauracji.. dlatego głośno trzeba mówić o naturalności karmienia piersią i może nasze dzieci już będą miały inne spojrzenie.

  • Reply
    mamawobcasach
    22 czerwca 2015 at 13:36

    Cudowne zdjęcia 🙂 Brawa za wytrwałość 🙂

    • Reply
      mój mały świat
      4 lipca 2015 at 07:47

      Bardzo dziękuje, wytrwałość dla mojego syna i dzięki wiedzy którą mam. W innym przypadku pewnie tak dobrze by nie było.. ale cieszę się ze jest jak jest

  • Reply
    Ilona Popławska
    24 czerwca 2015 at 09:28

    Natura wie co robi. Są oczywiście odstępstwa, ale tak ten świat już urządzony jest

    • Reply
      mój mały świat
      4 lipca 2015 at 07:46

      Niestety przez długi czas uczono ludzi nie słuchać natury, na szczęście powoli do tego wracamy.. uwielbiam wszelkie przejawy powrotu do natury 🙂

    Leave a Reply

    Close